&SONS O BRANDINGU: Wtorek - No worries!

„Być drugim, to żaden wstyd!” - pewnie słyszeliście od kochanych wujków i cioć w momencie, gdy zalewała Was fala goryczy po przepuszczeniu na mecie zwycięzcy...
Tak, Wtorek ma przekichane. On nie jest nawet zły, jak poniedziałek, on jest nijaki. A to najgorsze co może spotkać markę. Nijakość, brak charakteru - nawet poeci wymijająco piszą o Wtorku umieszczając go pomiędzy poniedziałkiem i środą. Poniedziałek jest pierwszy i zły, środa środkowa, a dla niektórych to już „mała sobota”, a Wtorek? Wtorek jest drugi. To jak drugie dziecko w rodzinie - czy ktoś słyszał kiedyś dumne „to mój drugorodny!”? Trzecie jest przynajmniej najbardziej kochane, a drugie? Eeeee, no właśnie. Wpiszcie sobie „wtorek” w Google, a wyskoczą obrazki z jednym tylko hasłem: „dopieeeero wtorek?!?!” Wtorek definitywnie nie ma potencjału na bycie silną marką. W Sparcie zrzuciliby go ze skały.

 

No to mamy to, wiemy przynajmniej jaka jest sytuacja. Ale przecież od dna można się odbić. Są tacy również w świecie marek - skoro Avis zrobił z bycia drugim strategię zamieszczaną w książkach marketingowych, to dlaczego Wtorek nie może z tego skorzystać. Wtorek jest kwintesencją bycia drugim. I tę jego kulę u nogi wykorzystamy jako siłę.

 

Idąc za myśleniem Avisa - Wtorek nie może sobie pozwolić na bycie gorszym, bo to on nas potrzebuje, a my jego nie. I Wtorek z tym nie walczy,

a wręcz przeciwnie poddaje się temu i manifestuje. Dlatego Wtorek jest wyluzowany jak guma w plażowych spodenkach i sączy drinka z sokiem ananasowym. Zupełnie inaczej niż Poniedziałek, kiedy za każdym rogiem coś się czai, czy Piątek, kiedy oczekiwania przerastają nasze możliwości. Nie, nie, nie. Wtorek nie stawia żadnych wymagań, nie ma oczekiwań, nie podstawia nogi. Po prostu jest i wita nas co tydzień bez ciśnienia, bez udawania, bez stawiania poprzeczek. Za to z błogim uśmiechem dnia wolnego - tak, bo tylko Wtorek jest naprawdę wolny! Cóż Sobota - wolna tylko z pozoru, a w efekcie napięta, czy Niedziela, na której cieniem kładzie się czarny charakter Poniedziałku... Witajcie w dniu, który wyznaje najbardziej humanistyczną z filozofii - No worries! Aloha from Wtorek!       

Ewa Galica